Plener ślubny Ani i Rafała

Jeśli zapytasz kogoś o ulubioną porę roku, mało kto odpowie, że jesień, a szkoda ponieważ dla mnie jest to jedna z najpiękniejszych pór roku. W tym roku dzięki przepięknej pogodzie jest jeszcze bardziej malownicza ifotogeniczna niż zawsze. 

Miejsce pleneru wybrał Pan Młody, które jest blisko jego rodzinnej miejscowości. Chociaż tego nie planowałam udało nam się idealnie trafić na uwielbianą przez fotografów złotą godzinę, a wiadomo,że jesienią ze względu na krótki dzień jest to wyjątkowo trudne. 

Ponadto Ani i Rafałowi można pozazdrościć szczęścia do pogody, ponieważ zarówno w dniu ślubu jak i podczas pleneru pogoda była przepiękna, tak że pomimo iż był to środek października Pani Młoda nie musiała zakładać żadnego bolerka. 

Poniżej kilka kadrów z pleneru Ani i Rafała